Gpunkt.pl

Freestyle o kulturze

Wrocławski Teatr Niezależny

leave a comment »

Czy uprawianie teatru alternatywnego ma jeszcze sens, skoro trudno wskazać wobec czego ma on stanowić alternatywę? Nie jest to już przecież studencki teatr amatorski buntujący się przeciwko systemowi… Współczesny teatr niezależny może być wielopokoleniowy, najczęściej tworzony jest przez wykształconych aktorów i reżyserów, którzy nie muszą już walczyć o wolność słowa i artystyczną swobodę. Dawno osiągnęli to inni. Trudno nawet mówić o próbie przeprowadzenia rewolucji teatralnej, skoro wszystko już było i to w teatrze instytucjonalnym…

Zainteresowanie sceną niezależną jest jednak niezaprzeczalne, a swoisty fenomen stanowią widzowie zupełnie niezorientowani w ogólnopolskim życiu teatralnym, a pozostający na bieżąco z premierami takich grup, jak chociażby Ad Spectatores. Na czym więc polega ta odmienność „teatrów o niewygodnych krzesłach”? Próbą odpowiedzi na to pytanie jest książka „Wrocławski teatr niezależny” autorstwa Magdaleny Gołaczyńskiej. Pracę badacza sceny niesubwencjonowanej można porównać do wysiłków Syzyfa. Poszczególne grupy wciąż zmieniają swe składy, jak również drogę poszukiwań artystycznych, trudno nadążyć za kolejnymi efemerydami.

Wrocław od pewnego czasu może konkurować z innymi teatralnymi punktami na mapie naszego kraju. Działają tu bowiem zespoły, które, dzięki szybkiemu rozwojowi, ciekawym dokonaniom oraz przede wszystkim dzięki własnemu, rozpoznawalnemu stylowi, z każdym rokiem umacniają swoją pozycję. Reprezentanci nurtu pieśni i tańca – Teatr Pieśń Kozła Grzegorza Brala i Teatr ZAR Jarosława Freta – są już jednym z ważniejszych „produktów eksportowych” naszego miasta i osiągają sukcesy w coraz dalszych wojażach. Pozostałe grupy również znalazły pomysł na siebie – spektakle Teatru Zakład Krawiecki wciąż oscylują wokół zagadnień kultury masowej, a w przypadku Sceny Witkacego i Ad Spectatores głównym obiektem zainteresowań jest szeroko rozumiana historia i tzw. „teatr otoczenia”. Zakorzenienie w dziejach Wrocławia jest szczególnie widoczne w teatrze Sebastiana Majewskiego, gdzie temat losów miasta Breslau wciąż powraca…

Magdalena Gołaczyńska zwraca uwagę na trudności w pełnym zdefiniowaniu opisywanego zjawiska. Granica pomiędzy teatrem niezależnym a instytucjonalnym jest przecież bardzo płynna, a w państwowych instytucjach czerpie się z rozwiązań inscenizacyjnych, które moglibyśmy nazwać offowymi. Czy w takim razie brak pokaźnego dofinansowania i „prawdziwej” siedziby jest jedynym odróżniającym kryterium? Autorka zwraca uwagę na swoistą samowystarczalność poszczególnych grup – zdarza się, że aktorzy sami przygotowują kostiumy, scenografię i oprawę muzyczną, podczas wystawiania sztuki napisanej przez ich lidera i reżysera w jednej osobie. Istotna jest praca zespołowa. Nie wystarczy tylko przyjść i zagrać swoją rolę – bardzo często członkowie grupy odpowiedzialni są również za organizacyjno-marketingowe działania. Możliwość realizacji własnych wizji teatralnych i swoboda wypowiedzi wiążą się jednak z poważnymi aktorskimi niewygodami – teatrem bez garderób, kurtyny, inspicjenta i przede wszystkim – godziwego wynagrodzenia…

Książka Magdaleny Gołaczyńskiej jest nie lada gratką dla każdego dokumentalisty – zawarte w niej szczegółowe historie zespołów i spis wszystkich premier to prawdziwe archiwum wrocławskiej sceny niezależnej. Oczywistym mankamentem tego rodzaju opracowań jest niestety szybka dezaktualizacja danych – od czasu publikacji pojawiły się na afiszu kolejne premiery.

„Wrocławski teatr niezależny” napisany jest stylem popularno-naukowym, ale ciekawa narracja, w której przeplatają się liczne anegdoty, wnikliwe analizy spektakli oraz rozmowy z twórcami, czynią z tej pracy swego rodzaju powieść teatralną, opatrzoną imponującym zbiorem reprodukcji teatralnych afiszy oraz fotografii pochodzących z przedstawień i z prywatnych archiwów artystów. To również ważny fragment historii życia kulturalnego naszego miasta…

Tekst: Karolina Barańska

Magdalena Gołaczyńska
Wrocławski teatr niezależny
Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2007.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: