Gpunkt.pl

Freestyle o kulturze

Sztuka wyrafinowanej śmierci = wyrafinowana sztuka śmierci

leave a comment »

Gdy miłość ze śmiercią okazują się mieć to samo oblicze, brakuje już miejsca na dalsze emocje. Czy jednak w tak ostatecznym zestawieniu są one jeszcze potrzebne? Raczej nie. W zbiorze opowiadań „Zimny płomień” autorstwa Yukio Mishimy znajdziemy tego potwierdzenie. Tak dosłowne, że słów już dalszych nie trzeba.

Twórczość Mishimy – znana dotychczas głównie z archiwalnych wydań „Literatury na świecie” – przeżywa w ostatnich latach renesans. Dotyczy to głównie nurtu dramatycznego, będącego podstawą, między innymi takich realizacji, jak „Lincz” we wrocławskim Teatrze Polskim (reż. Agnieszka Olsen, 2007). W nowym wydawnictwie Świata Książki znalazły się krótkie formy prozatorskie, które w Japonii, rodzinnym kraju pisarza, zostały uznane za jego najdoskonalsze osiągnięcie.

Magnetyczny, spartański styl autora chwilami prowadzi do błędów percepcji, sprawia bowiem wrażenie, że opowiadania są jeszcze krótsze, mniejsze, niż w rzeczywistości, niczym kunsztownie wykonane zabaweczki. Narracja zagęszcza się, pęcznieje, by w ostatniej chwili zostać gwałtownie przerwaną błyskawicznym cięciem. W „Umiłowaniu ojczyzny” i „Niedzieli” kończy się ona wraz ze śmiercią głównych bohaterów, w „Przejść przez wszystkie mosty” pozostawia nierozwiązaną zagadkę, ironicznie mierząc w hierarchiczne stosunki dawnej Japonii.

Kojarzony zazwyczaj z tematami poważnymi i przykrymi Mishima, pozwala sobie chwilami na elementy humorystyczne. Tak jest w opowiadaniu „Perła” przedstawiającym spotkanie kilku przyjaciółek, w czasie którego zaginęła perła z pierścionka gospodyni. Wszystkie damy czują się odpowiedzialne i każda po kolej chwyta się fortelu by, mimo braku winy, oddalić od siebie podejrzenie o kradzież. Sprawa wydaje się trywialna, może jednak podważyć największe przyjaźnie, albo też zbliżać dotychczas sobie niechętnych. Jest to także doskonała ilustracja japońskiej mentalności – tak innej i odległej od naszej, a jakże oczywistej.

Istotnym elementem twórczości Mishimy jest nawiązanie do teatru kabuki. Autor fascynował się tą tradycyjną formą sztuki scenicznej, śledząc jednocześnie efekty zderzenia jej z nowoczesnością. Dodatkowym aspektem tego zainteresowania jest fakt traktowania płci w dawnych formach teatralnych w Japonii. Największym dokonaniem aktorskim było wierne odzwierciedlenie przez mężczyznę postaci kobiecej. Omnagaci – aktorzy przez całe życie grający role kobiece – musieli wykazywać się mistrzostwem, precyzją i niejednokrotnie osiągana przez nich „kobiecość” najwierniej odpowiadała idealnemu wyobrażeniu o płci pięknej. Jednocześnie u Mishimy widoczne są subtelne nawiązania do homoseksualizmu, który pokazany jest przez pryzmat roli teatralnej, prześwituje przez nią, tworząc wyjątkowych bohaterów literackich. Część fascynacji i namiętności zostaje zdradzona, część ocalona przed zrozumieniem, pozostawiona w słodkim ukryciu.

Mimo iż jest to proza stonowana, pozbawiona frenezji i brutalności, prowadzić może do poparzeń trzeciego stopnia. Nie można uwolnić myśli od świata Mishimy. Z jednej strony prostego, a z drugiej nieoczywistego, rezygnującego z bezpośredniości. Palącego swoim zimnym płomieniem.

Tekst: Małgorzata Ćwikła

Mishima Yukio
„Zimny płomień”
Wydawnictwo Świat Książki

Advertisements

Written by martap

Kwiecień 5, 2008 @ 2:15 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: