Gpunkt.pl

Freestyle o kulturze

Silesia show

leave a comment »

Grzegorz Kopaczewski nauczył się pisać. W porównaniu z debiutem, znacznie lepiej posługuje się piórem. Powieść opiera się na ciekawym pomyśle. Szkoda tyko, że przez 200 stron nie potrafi go sprawnie wykorzystać, a nudą przestaje wiać dopiero pod koniec.

Nie da się ukryć, że autor należy do rzadkiego w naszym kraju grona pisarzy, którzy piszą tak zwane „książki rozrywkowe”. Gatunek, traktowany przez rodzimych krytyków, jako coś gorszego i niegodnego uwagi jeszcze szybko nie znajdzie u nas uznania. Właśnie ukazała się druga, po Global nation, pozycja, chorzowskiego pisarza pod tytułem Huta. Rzecz o pewnym eksperymencie socjologicznym i tym, że można „wymyślić” uczonego, którego będą podziwiać naukowcy z całego świata.

Tomasz jest doktorantem. Nie ma zbyt wielkiego wyboru jeśli chodzi o tematykę pracy. Promotor każe mu zanalizować funkcjonowanie nowopowstałego osiedla, położonego w centrum Katowic. Zamieszkany przez młodych ludzi teren ma świadczyć, że jest możliwe funkcjonowanie idealnego społeczeństwa; świetnie prosperującego zarówno pod względem ekonomicznym jak i relacji międzyludzkich. Jak to możliwe? Otóż odpowiedź na to pytanie znał już 150 lat temu niejaki Kaspar Kuhn. Niemiecki filozof opracował strategię rozwoju, która daje podwaliny pod cały system społeczno – filozoficzno – socjologiczny. Tylko czy ten uczony w ogóle istniał? Nikt o nim nie słyszał, ale jego nazwisko staje się coraz głośniejsze. Zaczynają być organizowane konferencje pod jego patronatem. Pracami Kuhna zaczynają interesować się uczelnie z tzw. listy szanghajskiej. Nagle każdy uznaje jego nieoceniony wkład w światową naukę.

Tomasz żyjący miedzy uczelnią a pubem Insomnia, prowadzonym przez jego znajomych, jest świadkiem załamywania się całej utopii. Bar upada, przypadki pobić, kradzieży nie są zgłaszane, aby nie zawyżyć statystyk. Wszystko w imię wiary, że młodzi mogą udowodnić zgorzkniałym rodzicom, możliwość powstania miejsca idealnego, którego będą zazdrościć. Bo, ile to razy słyszeli, jaka to młodzież jest zła i jak kiedyś było dobrze.

Huta jest powieścią nierówną. Mimo ciekawego pomysłu, przez większą jej część nic się nie dzieje. Intryga zaczyna się po około 200 stronach, gdy Tomasz odkrywa, że Kuhn mógł nie istnieć. Na szczęście ratuje pisarza finał, który jest naprawdę zaskakujący. To również rzadkość w polskiej prozie.

Tekst: Łukasz Saturczak

Grzegorz Kopaczewski

Huta

Wydawnictwo Czarne 2007

Reklamy

Written by martap

Kwiecień 9, 2008 @ 7:16 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: